A wiadomo dość powszechnie, że im wyższa kwota proponowanego kredytu, tym prowizja wyższa. Dlatego też ten system nie mógł się sprawdzić. W jaki sposób doradca kredytowy, który zarabia tym więcej, im więcej kredytów udzieli, a w zasadzie na im wyższą kwotę kredytów udzieli, mógł w sposób obiektywny ocenić rzeczywistą stopę kredytową. Jak to mawiają - nie zarzyna się kurty, która znosi złote jajka. Dlatego też doradcy kredytowi przez wiele lat chętnie przyznawali zgody na wysokie kredyty, a czasami na niskie, ale osobom, które w ogóle nie powinny otrzymać kredytu z uwagi na zbyt niskie zarobki. Do niedawna ten system świetnie się sprawdzał - doradcy kredytowi zarabiali dużo powyżej przeciętnej, a klienci banków byli zadowoleni z możliwości kredytowych i łatwości, z jaką otrzymywali pieniądze na realizację swoich celów. Nikt tak naprawdę nie zastanawiał się, że kredyt to instytucja taka sama jak każda inna rzecz.
|